Jednym okiem na debiut Stadionu Narodowego

Tak patrzę od czasu do czasu na mecze naszej piłkarskiej reprezentacji i widzę, że od wprowadzenia Kart Kibica, to dopingu ta drużyna nie ma wcale. Dziś nam inauguruje Stadion Narodowy i takich kilka luźnych spostrzeżeń mnie naszło.

  • Akustyka i odbiór dźwięku z trybun jest do bani. Ja chcę mecze na Śląskim!
  • Wydawało mi się, że nie ma tam być bieżni lekkoatletycznej, więc dlaczego te trybuny tak daleko?
  • Szczęsnego przebrali za smerfa.
  • Rybus, to najlepsze, co się trafiło w polskim futbolu w ostatnim czasie.
  • Osobne brawa dla TVP. Od 20 lat te same plansze przedstawiające składy. Jeżeli obcokrajowcy też je oglądają, to pewnie myślą, że u nas taka technologia, że jeszcze Internetu w domach nie ma.

No dobra, to popatrzmy teraz na druga połowę meczu Polska – Portugalia. Tylko dlaczego nie czuję żadnych emocji?

2 odpowiedzi do “Jednym okiem na debiut Stadionu Narodowego”

  1. w sumie tylko drugą połowę oglądałem – podczas pierwszej miałem ciekawsze zajęcie…. ale wnioski te same. w końcówce Mierzejewski zabłysnął lekko, Jeleń widać że nie gra za często. Doping…… no właśnie ? Jaki doping ?
    Czekałem tylko kiedy zaczną śpiewać – GRAMY U SIEBIE….tak jak to zrobili w Gdańsku ;)))))
    I jeszcze an koniec pytanie. Czy na trybuny nie wpuszczali bez pomalowanych twarzy lub głupich czapek lub perułek na głowach ???

  2. Gdzieś czytałem, że nie wolno było w Gdańsku i Warszawie wnosić większych flag niż 2 metry na półtora. A Maszty do flagi nie mogły przekroczyć metra długości i centymetra średnicy :)
    Więc wiesz, niedługo tylko głupie peruki pozostaną, jeśli się będzie chciało być w barwach .
    Bo się jeszcze okaże, że szalikiem to można kogoś udusić i też zabronią :)

Dodaj komentarz